Good cake – relacja z kursu cupcakeów

W środę miałam okazję uczestniczyć w kursie pieczenia i dekorowania cupcake’ów.
W niedzielę postaram się zaprezentować poznane przepisy natomiast dziś zapraszam Was na relację.

Warsztaty odbywały się przy ul.Daszyńskiego 60 w Gliwicach. Samo znalezienia miejsca pomimo tego, że jestem mieszkanką Gliwic sprawiło mi troszkę kłopotu. Jednak po kilku minutach udało mi się trafić.
Na sali czekał na nas obficie zastawiony stół. Znajdowały się na nim wszystkie potrzebne akcesoria i produkty do zrobienia tych małych cudeniek.
Warsztaty prowadziła Bella, która jest rodowitą Szkotką, niesamowicie miłą, ciepłą i sympatyczną osobą.
Na początek, każda z uczestniczek powiedziała kilka słów o sobie i powodzie, który sprowadził nas do good cake. By było nam łatwiej się komunikować, Bella każdemu rozdała naklejkę, na której każda z nas napisała swoje imię i dumnie nosiła na piersi.
Bella nasza mistrzyni cupcak’ów :)
Kiedy każda z nas miała już naklejkę, zabrałyśmy się za przygotowanie waniliowych cupcake’ów. W między czasie Bella zdradziła nam kilka swoich trików, które na pewno jeszcze nie raz wykorzystam!
Kiedy waniliowe cupcake’i siedziały w piecu, przygotowałyśmy wersję czekoladową ( mnie te smakowały najbardziej!).
Kolejnym zadaniem było przygotowanie lukru / kremu maślanego, przy którym miałyśmy trochę kłopotu, ale jak się okazało ktoś kto zna się na pieczeniu i dekorowaniu potrafi naprawić takie drobne awarie :)
Tak więc udało nam się przygotować krem kakaowy, niebieski, różowy oraz skorzystałyśmy z wcześniej przygotowanego przez Belle zielonego.
Kiedy cupcake’i przestygły, zabrałyśmy się za dekorowanie.
Do tej pory miałam z kremami ogromny problem, jednak Bella zaprezentowała nam patent na nakładanie kremu do rękawa (zawsze przy tej czynności dawałam plamę, więcej kremu lądowało wszędzie dookoła tylko nie w rękawie! teraz to już nie będzie problem!) oraz zaprezentowała jak dekorować szpachelką.
Moje cupcake’i!
Ostatnie zadanie dało nam ogrom zabawy. Zdobiłyśmy: żelkami, kokosem,orzechami w czekoladzie oraz ciasteczkami. Wszystkie były prześliczne!
Na koniec każda z nas zapakowała swoje śliczne cupcake’i w pudełko by spałaszować je w domowym zaciszu.
Dopiero w domu skosztowałam babeczek. Były pyszne! :)
Sam kurs to idealny pomysł na spędzenie miłego i inspirującego popołudnia samemu lub w towarzystwie przyjaciółki, mamy, czy córki.
Gorąco polecam i zachęcam do wzięcia udziału!
Jeśli chcielibyście uzyskać więcej informacji zapraszam Was na stronę good cake!

28 komentarzy

  1. aleglodomorek

    3 października 2012

    Drogi Anonimie, jeśli możesz następnym razem się podpisz, bo było by miło gdybym wiedziała do kogo się zwracam.

    Owszem wystarczyłby napisać babeczek (też wolę używać polskich określeń), jednak kurs wyraźnie dotyczył pieczenia cupcake'ów!! Sama piekarnia Good Cake specjalizuje się w angielskich wyrobach i tak też nazywają swoje 'babeczki', ponieważ pieką je według angielskiej receptury (takiej też się uczyliśmy na kursie). Cupcake to po prostu tradycyjna nazwa tego konkretnego wyrobu. I takiej nazwy używam, gdy piekę babeczki na wzór receptury z kursu.

    Tak więc, mam nadzieję, że aż tak ta nazwa Ci nie przeszkadza, bo w dalszym ciągu kiedy piekę cupcake'i, albo muffiny mam zamiar te rzeczy nazywać po imieniu (bo i te się od siebie różnią). Natomiast jeśli upiekę babeczki, a wyraźnie autor przepisu na którym będę się wzorować nazwie je babeczkami, ja też je tak nazwę. A z deklinacją chyba nie jest tak źle :) Pozdrawiam serdecznie! :)

  2. Anonimowy

    3 października 2012

    wszystko pięknie, ladnie, ale czy tylko mnie gryzie słowo "cupcake"?
    można było napisać "babeczka" i z deklinacją nie byłoby problemów…

  3. aleglodomorek

    25 września 2012

    Honoratko wysłałam Ci maila, jednak podaje jeszcze raz linka do cupcake'ów czekoladowych z kursu http://aleglodomorek.blogspot.com/search/label/cupcake%27s. Ja przedstawiłam je w wersji mini, ale masa starczy na 6 normalnych babeczek.

  4. Honorata

    25 września 2012

    Alu, miałaś wrzucić przepisy, które skrupulatnie zanotowałaś, a niestety ich nie widzę :( Honorata

  5. aleglodomorek

    19 września 2012

    Rękawy już mam, na piątek szykuje się tort, więc myślę, że do kilku dni pojawi się instrukcja! :)

  6. Ania

    16 września 2012

    Z niecierpliwością czekam na instrukcję, bo w moim przypadku też część kremu zawsze ląduje poza rękawem :)

  7. Weronika Król

    16 września 2012

    Śliczne babeczki ; ) Wspaniale jest zrobić takie warsztaty ! Zazdroszczę ; )

  8. burczymiwbrzuchu

    16 września 2012

    Fajna inicjatywa, widać, że spotkanie było udane :)

  9. Antenka

    15 września 2012

    fajnie tak móc wziąć udział w takich warsztatach, zazdroszczę:) a twoje babeczki, cudne!

  10. aleglodomorek

    15 września 2012

    Jak tylko będę miała chwilkę i zakupie jednorazowe rękawy, to postaram się zamieścić instrukcję ;)

  11. Karmel-itka.

    15 września 2012

    ale super przeżycie! same piękne dzieła wam powstały. aby się przykolegować i zajadać!
    pyszna relacja ;]

  12. Kamciss

    15 września 2012

    Świetnie się prezentują, nie mogę doczekać się przepisów :)

  13. Anonimowy

    15 września 2012

    Do pozazdroszczenia, zdecydowanie. Piekności babeczkowe <3

  14. Tomek gotuje

    15 września 2012

    Bardzo fajny kurs, można się czegoś nauczyć i jednocześnie miło spędzić czas :)

  15. Osia

    15 września 2012

    Ale czadowe! Ja idę na ten kursik w październiku, już się doczekać nie mogę po takiej relacji:)

  16. bistro mama

    15 września 2012

    Zazdroszczę! sama bazuję na filmikach, ale przygoda z dekorowania "na żywo" to na pewno inna bajka :)
    A przekładania kremu do rękawa chyba nigdy nie opanuję :)

  17. aleglodomorek

    15 września 2012

    Masz rację Olu, warto przeżyć coś takiego. Ja mam nadzieję, że niedługo znowu wezmę w czymś udział :)

  18. Daria

    15 września 2012

    szkoda, że akurat nie byłam wtedy w Polsce, mogłoby być super ;) Btw, mieszkałam kiedyś na daszyńskiego jak byłam jeszcze raczkującym szkrabem, fajnie byłoby odwiedzić tę ulicę ;)

  19. aleglodomorek

    15 września 2012

    Jak tylko takową zakupię, to postaram się pokazać jak to robić. Choć miałam z tym troszkę problemu. W każdym razie chodzi o taki sposób jak jest nałożony lukier na tym pierwszym zielonym cupcake'u. Myślę, że każde warsztaty i ćwiczenia pomagają. A dodatkowo, można zobaczyć, jakich narzędzi używa ktoś, kto profesjonalnie się tym zajmuje, a przekonałam się na własnej skórze, że ma to ogromne znaczenie / i wcale materiałowy rękaw nie jest najlepszy, obecnie planuje zakup takich jednorazowych :).

  20. aleglodomorek

    15 września 2012

    Kasiu były przepyszne i sama muszę przyznać, że piękne :)! A warsztaty rewelacja :)

  21. Kasia

    15 września 2012

    Czekałam na relację :) Fajnie, że się warsztaty udały. A babeczki wyszły cudne!

  22. Fabryka Odkryć Kulinarnych Mniamm

    15 września 2012

    Jak dekorować szpachelką…. ja zawsze wiedziałam, że dekorowanie ma coś z murarki :) a że mam dwie lewe ręce do takich czynności zawsze mówię pas. Ciekawe czy mi by takie warsztaty choć troszkę pomogły ukryć indolencję własną…:P pozdrawiam kami

  23. whiness

    15 września 2012

    Wyglądają cudnie :) No, to teraz jestem cupcake'owym mistrzem!

  24. HandPickedForYou

    14 września 2012

    Super:)

  25. Ola

    14 września 2012

    muszę się koniecznie wybrać na taki kurs, niekoniecznie cupcake'sów ale ogólnie! Przygotowywanie w gronie innych kursantów, pod okiem specjalisty, to musi być mega zabawa ;)

  26. Elficzna

    14 września 2012

    ale Ci zazdroszczę! piękne babeczki i na pewno pyszneee <3

  27. Agata

    14 września 2012

    Właśnie się zastanawiałam czy kupić na gruponie ten kurs dekoracji ale w końcu jakoś się nie złożyło :( A tak fajnie wygląda!

  28. W Krainie Smaku

    14 września 2012

    Piękne te Twoje cupcake'i. Jak i cały blog. Pozdrawiam i gratuluję :)

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Skosztuj również