Krem z dyni z mlekiem kokosowym

Przepis miał się znaleźć na blogu miesiąc temu, kiedy sezon na dynię był w pełni, jednak dopiero teraz znalazłam wolną chwilę by wreszcie coś napisać. Muszę przyznać, że ta wersja dyniowej zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Mleko kokosowe dodaje całości charakteru i łagodzi smak imbiru. Jeżeli macie, więc zamrożone zapasy dyni, warto przygotować taki rozgrzewający krem na chłodne zimowe popołudnia i wieczory.

Składniki (4 porcje):
1/2 pora
pietruszka
1/2 selera
2 marchewki
1/2 cebuli
1l wody
500g dyni marchewkowej
puszka mleka kokosowego
łyżeczka gałki muszkatołowej
1/2 łyżeczki imbiru
sól
pieprz
Zaczynamy od przygotowania wywaru warzywnego. Myjemy i obieramy warzywa, a następnie gotujemy w lekko osolonej wodzie. W tym samym czasie wkładamy dynię do piekarnika na ok. 1h (200st C) tak by zmiękła.
Kiedy wywar warzywny jest gotowy, wyjmujemy wszystkie warzywa oprócz marchewki, dodajemy miąższ z dyni a następnie gotujemy jeszcze przez chwilę. Całość blendujemy i dodajemy mleko kokosowe. Na koniec przyprawiamy.

6 komentarzy

  1. aleglodomorek

    30 grudnia 2013

    Z tą dynią marchewkową to jest tak, że przed opublikowaniem przepisu długo poszukiwałam jej w internecie, by upewnić się że nie napiszę bzdury. Oczywiście nic nie znalazłam, ale mimo to postanowiłam ją tak nazwać i zaufać swojej pamięci. Oczywiście postaram się to jeszcze jakoś sprawdzić, ale kiedy kupowałam dynię do przepisu (a było to z miesiąc temu) właśnie taka nazwa widniała na straganie :). Pozdrawiam!

  2. Dominika Piszczorowicz

    30 grudnia 2013

    No i na teraz jest w sam raz! Prezentuje się idealnie w kontekście bezbarwnej aury na zewnątrz… :)

  3. panti

    30 grudnia 2013

    Zapraszam do akcji tęcza smaków 3 :)

  4. Kinga Kornacka

    30 grudnia 2013

    Dynia marchewkowa? Nie wiedziałam, że taka istnieje, a brzmi bardzo fajnie! Jak i cała zupka zresztą :)

  5. Inspirowane Smakiem

    30 grudnia 2013

    Przypomniałaś mi o pysznych kremach z dyni, jakie serwowaliśmy sobie tej jesieni (kalendarzowej) a już nie mam zamrożonej i mi smutno… :)))

  6. Trzcinowisko

    29 grudnia 2013

    Na szczęście można jeszcze dostać dynię. Uwielbiam taka zupkę..kolor i zapach…na zimne wieczory: ideał

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Skosztuj również