Warsztaty szycia eko taszek

W niedzielę miałam okazję uczestniczyć w warsztatach szycia toreb u Pani Kwiatkowskiej. Temat mało kulinarny, ale warsztaty były rewelacyjne, a taszka przyda się na dostarczanie do domu potrzebnych składników na kolejne przepisy.

Pani Kwiatkowska ma swoje małe lokum w Gliwicach na rogu ul.Gorzołki i ul. Moniszuki, wśród urokliwych secesyjnych kamieniczek. Z daleka widać, że jest to magiczne miejsce, kolory zapraszają do środka.
Po wejściu, nie wiedziałam na co patrzeć, czułam byłam w swoim żywiole, pełno bibelotów, materiałów, kwiatów. Pełno rozmaitych różności i kolorów.
Przy maszynie wcześniej siedziałam raz, dlatego nie wierzyłam, że własnoręcznie uszyję eko torbę. Kiedy zajęłam miejsce przy stole, Ewa z woollove, która prowadziła warsztaty wyjaśniła, że nie tylko uszyję zwykłą materiałową siatę, ale zrobię taką z podszewką, kieszonką wewnątrz, na zewnątrz i aplikacją. Nie wierzyłam :).
Początki były trudne, ale kiedy nitki i wszystkie rzeczy były na właściwych miejscach, szycie szło dość sprawnie. W razie problemów dziewczyny, Ewa i Kasia pomagały z maszynami.
Ja postanowiłam uszyć białą torbę z czarną podszewką, z wewnętrzną i zewnętrzną kieszonką podzielona na pół i aplikacją w postaci babeczki (od niej zaczęłam, wyszła strasznie krzywa, ale jakby co to efekt był zamierzony ;))
Kolejne cztery godziny spędziłam we wspaniałym towarzystwie, przy maszynie. Mimo tego, że pod koniec, wszystko zaczęło się sypać, złamałam nawet igłę, projekt udało się zakończyć. A o to efekty mojej pracy.
Myślę, że takie warsztaty to dobry pomysł na spędzenie wolnego dnia, warto zamiast kilku wypraw do kina nauczyć się czegoś nowego.
W najbliższym czasie u Pani Kwiatkowskiej odbędą się warsztaty z Poskramiania drewna 100 zeta (5.10), szydełkowania 75 zeta (12.10), szycia szmacianych lal 110 zeta (19.10). Wcześniej zdarzały się też warsztaty z plecenia wianków, filcowania, tak więc u pani Kwiatkowskiej dzieją się naprawdę ciekawe rzeczy.
18 września 2013

8 komentarzy

  1. stula

    17 września 2013

    Oj nie pomyliłaś się – na pewno byłabym w raju :)
    Pozdrawiam i być może kiedyś wpadniemy na siebie u Pani od Kwiatów :)
    Pozdrowienia.

  2. Askadasuna

    16 września 2013

    Fantastyczne miejsce : )

  3. aleglodomorek

    16 września 2013

    Prawda Lolinko! No, ale nie ma przecież problemu by kiedyś wybrać się na warsztaty u Pani Kwiatkowskiej, jest tyle miejsc w Gliwicach w których mogłabyś przenocować, że ho ho! No i jeszcze musimy kiedyś do Krakowa do Beetlebits skoczyć :):)!

  4. aleglodomorek

    16 września 2013

    A wiesz, że pisząc posta pomyślałam, że Tobie to u Pani Kwiatkowskiej by się bardzo spodobało :) Chyba się nie pomyliłam :) Może się kiedyś uda spotkać, bo jak tylko będę mieć chwilkę to na pewno jeszcze się na warsztatach pojawię :) Dzięki! :):)

  5. stula

    16 września 2013

    Cuda!!!
    Uwielbiam takie sprawy :)
    Sama szyję ale… chętnie wybiorę się na warsztaty.
    Poczytam poplanuję i może.. sie spotkamy jeszcze kiedyś razem u Pani Kwatkowskiej:)

    extra Ci wyszła ta torba!

  6. KOLORowanka

    16 września 2013

    ale cudeńka :D
    przepięknie :D

  7. Lolinka

    16 września 2013

    Śliczna torba! Że w Gliwicach są takie rzeczy, a wcześniej o nich nie wiedziałyśmy ;)

  8. Magda

    16 września 2013

    Super sprawa takie warsztaty! :))

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Skosztuj również